powyższe powiedzenie zostało wymyślone na potrzeby bloga w chwili przypływu radosnej twórczej myśli. miałam pisać ciąg dalszy wspomnień o Warmii, gdy tymczasem nieoczekiwany zbieg pewnych miłych wydarzeń pomyślnie pokrzyżował moje weekendowe plany.
po pierwsze zamiast obiecanego deszczu radośnie od piątku świeci mi słońce mocno inspirując moją wyobraźnię i fotograficzne poczynania.
po drugie włócząc się spacerkiem jak zwykle po moich ulubionych zakątkach Starego Żoliborza przy Placu Wilsona tuż przy wejściu do metra odkryłam kolejną magiczną galerię w stulu rustykalno-lawendowym. tamże dwie urocze wróżki pokazały mi swoje skarby, wśród których spodobały mi się żółte ceramiczne koraliki idealne na korale. jeszcze tego samego popołudnia hand-made korale były gotowe, emanują pozytywną żółtą energią.
po trzecie nieoczekiwanie z radosną nowiną wpadli do nas przyjaciele z Krakowa i zostawili zaproszenie na swój ślub!
po czwarte wybraliśmy się z chłopcami na niedzielny, letni spacer w poszukiwaniu wrażeń i przygód wszelakich. był więc dziki sad, mirabelki, pies co wyglądał przez okno, magiczne zielone drzwi i pachnące złote jabłuszka pigwowca. zaopatrzeni w cenne skarby wracaliśmy do domu. i znowu niespodzianka - miłe spotkanie z Babcią i Siostrą, chwila pogawędki na ławeczce w parku.
aż się do domu wracać nie chciało!
no i ot co nam z tego wszystkiego zostało!






7 comments:
Przepięknie :)) Pozdrawiam serdecznie
Jesteś kolekcjonerką obrazów. Już widzę Cię na tych spacerach czujną i obserwującą. A do tego dzieciom sprawiasz tyle frajdy. Poprawiłaś mi humor tym postem . Tak tu słonecznie!
cudne zestawienia
bardzo mi się podobają
dopiero wróciłam do domu..patrzę na Twój blog a tu żółta pigwa..pójdę jutro sprawdzić...bo ostatnio była zielona..fajne zdjęcia...podobają mi się też mirabelki..:)
Hello!
I like your photos too, thanks for visiting my blogg, now I would like to link to you from my blog, hope it is okey.
Lovely yellow photos
Prawdziwie piękne, letnie barwy! Aż szkoda, że lato tak szybko odchodzi...
A gdzie tam u Was pigwy rosną w tym wielkim mieście? :) U mnie jakoś nie umiem wypatrzeć...
a pigwy rosną w starych ogrodach na Żoliborzy i Bielanach - to takie moje magiczno-fotograficzne miejsca
Post a Comment