Showing posts with label szkicownik/sketch book. Show all posts
Showing posts with label szkicownik/sketch book. Show all posts

Wednesday, 16 November 2011

3 siwe kucyki



Razu pewnego na polu gryki
pasły się cicho
trzy siwe kucyki.
Siwe od kopyt aż po chrapki
i siwe szyje miały
i zadki!
Tylko ogony ich i grzywy
miały kolor
co nieco nieprawdziwy!
Jak gdyby ktoś je pomalował
a może tylko zaczarował?
Niebieskie grzywy i ogony
miały
te czarodziejskie konie.
I jeszcze coś niezwykłego było,
bo każde z nich chyba mówiło!
Skradam się cicho w kucyków stronę,
żeby podsłuchać
o czym mówią one.
Już jestem blisko, już tuż tuż,
Lecz nagle co to?
Nie ma ich już!
Pasły się cicho te trzy kucyki
na samym środku
pola gryki.
A gdzie się pasły?
Każdy już wie...
no oczywiście,
że w moim śnie!



Akwarele i długopis, format A4

Tuesday, 15 November 2011

CZERWONE KALOSZE Kalendarz 2012


przedstawiamy niezwykły Kalendarz 2012 CZERWONE KALOSZE!
w środku znajdują się ilustracje, wierszyki i fragmenty bajek
z wciąż niewydanej książki o tym samym tytule.
nie ma książki, ale jest kalendarz! :)







a tutaj pierwsza notka o naszym kalendarzu 2012.
jeśli komuś podoba się nasz kalendarz
i chciałby zamówić proszę o kontakt na maila:
enchocolatte@gmail.com

zróbmy sobie kalendarz!

nie chcemy przesłodzonych widoczków, piesków i kotków, czarno-białej M.Monroe, oklepanego już Klimta, bohaterów z kreskówek, Hello Kitty i innych paskudek. chcemy coś innego, najlepiej... oku i duszy przyjaznego. zróbmy więc sami kalendarz z naszymi obrazkami (zdjęciami) i... bajkami!


w następnym poście zajrzymy do środka kalendarza!


Wednesday, 12 October 2011

obietnicy stało się zadość...

obietnicy stało się zadość...
oto przed Wami druga część albumu z ilustracjami
do mojej autorskiej książki CZERWONE KALOSZE.

jednocześnie chciałabym Wam serdecznie podziękować za wszystkie komentarze pozostawione pod poprzednim postem. postanowiłam nie odpowiadać każdemu z osobna lecz napisać parę słów tutaj. cieszę, że moje prace spotkały się z Waszym uznaniem. utwierdza mnie to w przekonaniu, że to, co zaplanowałam (czyli wydanie swojej autorskiej książki w 100% hand made od słowa do ilustracji) mimo oporu wybrednych wydawców i zalewu półek księgarni książkami dla dzieci z komputerowo składanymi ilustracjami ma cień szansy powodzenia. dlatego nie zniechęcam się pierwszą falą odmownych reakcji domów wydawniczych i idę dalej. ciągle mam nadzieję, że trawię na wrażliwych ludzi, którzy zauważą i docenią moją pracę i pozwolą aby rymowanki i bajeczki zagościły w domach innych dzieci niż tylko moich.

a zatem ciąg dalszy ilustracji, które przeniosą Was w bajkowy świat mego dzieciństwa!

Ilustracja do rymowanki o Dyni (Wierszyki z warzywnika)






Ilustracja do rymowanki o Cebuli (Wierszyki z warzywnika)


Ilustracja do rymowanki o Marchewkach (Wierszyki z warzywnika)

Tuesday, 11 October 2011

cztery noce z...

cztery nieprzespane noce z farbami i pędzlem...
bajkowy świat przelany z myśli na papier...
i oto siedzę z rozłożonym albumem przy filiżance kawy
i z nieukrywaną satysfakcją patrzę na skończone dzieło!
tak to widziałam oczami duszy...
zapraszam do mojego świata!




Ilustracja do rymowanki o czosnku (Wierszyki z warzywnika)



...kawa wypita,
ale to jeszcze nie koniec albumu!
zapraszam na drugą część!
(jutro o tej samej porze)

Tuesday, 15 March 2011

Mała E. i zbita śmietana

obiecana ilustracja z książki CZERWONE KALOSZE o przygodach Małej E. dla zwyciężczyni plebiscytu na okładkę (czyli dla dotblog) gotowa. dotblog wybrała dziewczynkę na mydlanej bańce. powoli kolorują się kolejne rysunki. dziś dwa z nich.






w drodze z przedszkola pytam Jaromira jak minął mu dzień itp.
ja: a co dobrego jadłeś dziś na podwieczorek?
on: zbitą śmietanę! ... z budyniem.

Tuesday, 1 March 2011

dzisiejszy dzień najchętniej spędziłabym właśnie tak...
bujając się na bańce mydlanej albo unosząc się w powietrzu.
powrót do codzienności po dwutygodniowej przerwie okazał się bardzo trudny...
nie tylko dla dzieci.
powoli oswajamy się,
ale najchętniej i oni i ja poleniuchowalibyśmy jeszcze ze dwa tygodnie,
aż skończy się ta zima!

tymczasem kilka ostatnich ilustracji do książki...
i ciepłe mleczko z ciasteczkami owsianymi...
na dobry początek dnia i nowego miesiąca! :)


PS.
w tle flanelowa pieluszka z czasów gdy byłam nieopierzonym niemowlakiem. przetrwała dzięki mamie. mamo dziękuję!!!

Wednesday, 23 February 2011

mój szkicownik i nowa bajka/ my sketch book and new story

mój szkicownik powoli zapełnia się ilustracjami. ilustracjami do książki, która od dawna dojrzewała w mej głowie a teraz powoli strona po stronie staje się coraz bardziej realna. Tytuł roboczy: CZERWONE KALOSZE, czyli rymowanki i bajeczki nie tylko dla mojej trójeczki.

ostrzę ołówki i kredki, parzę kubek mlecznej i kawy i zabieram się do pracy.


ten obrazek do bajki O zniknięciu maltańczyka i kryjówce na dębie...

a ten z kolei do opowieści O trzmielu i bracie nie-przyjacielu...

a ten do najnowszej bajki O portrecie na lustrze...

A tak się ta bajka zaczyna:

Pewnego słonecznego popołudnia mała E. została na gospodarstwie tylko z Dziadkiem, który jak zwykle siedział w swoim tajemnym pokoju na strychu zupełnie nieświadomy tego, co się działo pod pokładem, czyli poniżej strychu. Siedział tam od samego rana zajęty przerabianiem jakiegoś radioodbiornika i patrzeniem przez okno. Dziadek Benjamin potrafił tak spędzać całe godziny, a nawet dnie, gdy był czymś bardzo zajęty. Babcia Nina miała wtedy wszystkie sprawy na swojej głowie. Biedna Babcia Nina – myślała mała E. – muszę jej jakoś pomóc...

Tuesday, 14 September 2010

ze szkicownika / from the sketchbook



na prośbę kilku dziewczyn dwa kolejne moje obrazki z pleneru malarskiego w Stoczku. pierwszy obraz moi chłopcy zatytułowali jako "ten fioletowy z Włóczykijem" i tak już zostało. drugi , bez tytułu, powstał pod wpływem kilku pięknych chwil spędzonych latem, na Warmii podczas włóczęgi z Jaromirem po tamtejszych łąkach. zresztą zdjęcia tej miłej parki widzieliście zapewne w poście "pejzaż z koniem".

PS. cierpię obecnie na bezlik obowiązków, spraw, goniących terminów stąd moje posty i komentarze mogą być opóźnione. nawet nie chcę myśleć, co by to było gdybym na dodatek jeszcze wróciła do pracy. jestem jak ta zakręcona z piosenki Reni Jusis!

Sunday, 12 September 2010

moje malarstwo / my finearts




seria szkiców pt. "Ważki" wykonana na brystolu o wymiarach 25 x 35cm czarnym tuszem i kolorowymi temperami. prace powstały podczas letniego pleneru malarskiego w Stoczku Klasztornym w sierpniu 2010r.