Thursday, 8 September 2011

jej stopy na wakacjach. part I

Sopot Wyścigi, stąd wyruszałyśmy w różnych kierunkach, ale najczęściej...

na piaszczystą plażę w towarzystwie innych mniejszych i większych stóp...

czasami były to randki tylko we dwoje...

czasami samotne spacery ulicami miasta...

czasami leniwe wylegiwanie się w towarzystwie znajomych innych stóp...

czasem było nam ciepło i sucho...

a czasem mokro i zimno...

wtedy wkładałyśmy coś na siebie i szłyśmy na molo.
c.d.n.

3 comments:

piegowata said...

:)))

dotblogg said...

:) nie ważne czy mokro czy sucho, ważne że w doborowym towarzystwie;)
uściski!

enchocolatte said...

Piegowata :)))

Dotblog, co prawda to prawda :)