Tuesday, 6 September 2011

po burzy...


...ponoć zawsze świeci słońce

9 comments:

Anuszka said...

Oj to prawda najświętsza ze wszystkich :)

piegowata said...

u nas dziś świeci jak szalone:) a ja chyba zaraz oszaleję z gorąca:(

magdalena (ellemo) said...

ponoć ...

Ewa said...

Piękne zdjęcia.
Słońca życzę ;)

enchocolatte said...

Anuszka, tylko czy nie mogłoby być słońca bez burz?

Piegowata, u nas też!

Ellemo, :) widzę że masz jakieś wątpliwości...

Ewo, dziękuję i za jedno i za drugie! :)Czytałam Twojego posta o powrotach i czasie dla siebie, też tak mam :)

maggie said...

Pewnie, droga E., tak właśnie jest... Zawsze! Przezawsze!!!

Uściski, kochana...

dotblogg said...

tak..:)) i to jest największe pocieszenie..:)
cudne miejsce..chciałabym tam teraz być..:)
uściski!
J

KUCHARNIA, Anna-Maria said...

Na pewno tak!
Uwielbiam Twoje zdjęcia!

enchocolatte said...

Maggie, dzięki za wsparcie!

Dotblog, odnowione molo trzeba koniecznie zobaczyć!

Anno-Mario, dziękuję, dziękuję! :)