Tuesday, 10 March 2009

la luna

...przed zaśnięciem, co noc obserwuję niebo. jestem jak w transie, bo oto zbliża się magiczna chwila pełni (11 marca, o 2:38). maślano-złote światło "la luny" nieodparcie przyciąga mnie do siebie... budzi się we mnie jakaś dziwna dzikość (czyżby zew natury, czyżby drzemał we mnie duch wilka?) ...stoję jak zahipnotyzowana w jasnej poświacie i nie jestem w stanie oderwać od niej wzroku... nie chce mi się spać... chce mi się wyjść z domu i biec przed siebie za tym światłem, choćby na koniec świata... jestem pod wpływem niezwykłego przyciągania księżyca. uwielbiam ten stan, ten magnetyzm, tą tajemnicę!



1 comment:

zenza said...

Dzień dobry :) tak to dzisiaj w nocy, zaklęcia będą miały największą moc. Piszesz może zaklęcia? Najpiękniejsze księżycowe zaklęcie jakie znam napisała Maria Medici-

"Nawet teraz noc jest pełna srebrnych źdźbeł deszczu, a jeśli poślę swoją duszę, niech ujrzy Twoje ciało".

dobranoc :)