Thursday, 22 April 2010

pomarańczowe muffiny / orange muffins













Pomarańczowe muffiny śniadaniowe

(przepis za Nigellą Lawson z książki "Nigella gryzie")



Składniki na formę dla 12 muffinów:

75 g masła

100 ml świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego

100 ml pełnotłustego mleka

1 jajko

250 g mąki

75 g cukru

25 g zmielonych migdałów

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

otarta skórka z 1 pomarańczy

forma na 12 muffinów wysmarowana masłem i wyłożona papilotami



Nagrzejcie piekarnik do 200 stopni C. Rozpuście i ostudźcie masło. W dużej misce wymieszajcie wszsytkie suche składniki: mąkę, migdały, cukier, proszek, sodę i skórkę z pomarańczy. W drugiej misce zmieszajcie wszystkie płynne skłądniki: mleko, sok, jajko i schłodzone stopione masło. Płynne składniki dodawajcie do suchych, delikatnie mieszając widelcem. Ciasto będzie grudkowate, ale takie właśnie ma być: wszystko ma zostać ledwo, ledwo wymieszane. Najważniejsze w ciesćie na muffiny jest to, aby nie mieszać go zbyt długo. Nałóżcie taką samą ilość ciasta do każdego otworu formy na muffiny i pieczcie przez 20 minut. Po upieczeniu wyjmijcie i postawcie na metalową kratkę, aż trochę przestygną. Podawajcie gdy są jeszcze ciepłe. Rozkrójcie je, gdy są jeszcze ciepłe i smarujcie kęs po kęsie, najlepszym masłem, dodając - według uznania - konfiturę, dźem lub płynny miód.


Smacznego!


a więcej zdjęć z naszej porannej zabawy muffinowej znajdziecie tutaj!

8 comments:

llooka said...

Jak widzę słodką buźkę Twojego pomocnika, to mnie już innych słodyczy nie potrzeba!
Całuski dla Was ślę!
Llooka

enchocolatte said...

ja czasem mam ochotę schrupać go na śniadanko :)
z tego samego powodu, co Ty! najsłodzsze moje dziecię!
Buziaczki od naszej paczki!
:)
E.

Delie said...

Takich pomocników lubię najbardziej!:)

enchocolatte said...

ciekawe czy zostanie im to na dłużej, czy też gdy stuknie im naście lat wybiorą towarzystwo kolegów a nie kuchenne zabawy z mamą?
pożyjemy, zobaczymy.
:)
E.

Małgosia.dz said...

Ocho! Słodko było! :)

Mamsan said...

Uwielbiam mufinki i takich wspanialych pomocnikow a do pieczenia mam takie same formy co Ty... :-) M

Ewa said...

Zapachniało! Cudowne śniadanie ;)

Ania Włodarczyk (aka vespertine) said...

BArdzo lubię te muffiny, pięknie pachną, a na ciepło są pyszne.

PS Oglądam właśnie Twe letnie archiwum :)