Niedziela 29 maja 2011roku... godzina 10 rano...w niewielkim kościele na górze Marysieńki Sobieskiej (Marymont)
pierwsza I Komunia w naszej rodzinie, czyli komunia Bruno.
Po kilkudziesięciu dniach intensywnych przygotowań i prób...
nastał dzień najważniejszej próby.
Dla dzieci, rodziców i księdza katechety.
Podniosła atmosfera, moc emocji, dziecięcy śpiew, przepiękna muzyka...łzy wzruszenia i radości same napływały do oczu...
Wnętrze kościoła przepełniał zapach kadzideł, lilii i konwalii - a serca niezwykła radość...
Wreszcie nastąpił ten moment, na który wszyscy z niecierpliwością czekali...procesja z darami i komunia...
Jaromir przez cały czas bacznie obserwował ceremonię...Za pięć lat to on stanie w białej albie na miejscu Bruno,
ale wcześniej będzie miał okazję prześledzić wszystko na komunii Bartosza już za 2 lata...
Na chwilę przed spotkaniem z Panem Jezusem...i moment, na który tak czekaliśmy...
Chwila refleksji i podziękowania dla rodziców...
Na koniec radosny wspólny śpiew z klaskaniem w stylu gospel!Niepostrzeżenie najważniejsza uroczystość maja dobiegła końca!
* * *
c.d.n.

















