Thursday, 19 January 2012

z wnętrza starej toskańskiej willi...

najnowszy obraz powstał zaledwie w jeden dzień.
zauroczona ciepłym światłem bijącym z wnętrza starej toskańskiej willi
i idylliczną sceną bawiących się dzieci
sfotografowaną przez znajomą blogerkę Ewę lub Delie...
(dziewczyny nie pamiętam, która z Was zrobiła tą piękną fotografię!
ale dziękuję za natchnienie!)*
w każdym bądź razie postanowiłam przenieść ten pełen
niczym niezmąconego spokoju moment na płótno.
teraz kawałek toskańskich wakacji wisi w moim domu
i ogrzewa swym ciepłem, gdy tylko na niego zerknę.
najpiękniej i najcieplej wygląda wieczorem w złotawym świetle lampy...

* to jednak było zdjęcie Delie!


bez tytułu, akryl na płótnie, 30 x 40cm, styczeń 2012

11 comments:

Paula said...

Piękny ten obraz. A najbardziej podoba mi się ta zieleń. Można w niej utonąć..

Delie said...

Zatkało mnie. Serio!
To moje zdjęcie:)

Delie said...

A, jest na nim Lena i Konstanty.

enchocolatte said...

Paula, można :)

Delie, dziękuję! Nawet nie wiesz jak za mną to zdjęcie chodziło. Pięknie uchwyciłaś chwilę i nastrój... i światło! :)

Jagoda said...

Piękne :)

owieca said...

wow... piękne!

Heidi said...

Cudowny obraz, wyciszający:-)
Piękne!
A jego historia powstania niewiarygodna.

dragonfly said...

Niesamowity!

maggie said...

Och jejku...
Delie chyba padła, co?

enchocolatte said...

Jagoda, Owieco, Heidi, Dragonfly, dziękuję!

Maggie, mam wrazenie że tak! :)

Aśa :) said...

Niesamowity obraz!!!