Wednesday, 23 November 2011

srebrzyście

nadchodzi ta pora roku kiedy mroźne poranki tak przepięknie skrzą się o wschodzie słońca.
wcześnie, wcześnie wychodzimy z domu a dookoła tak srebrzyście.
zielone listki bukszpanu ozdobione koronką szronu.
zszargany jesiennymi zawieruchami trawnik wyszlachetniał w jedną noc za jednym dotknięciem dłoni mroźnej pani.
znad ziemi unoszą się mgliste opary sunąc wśród długich ciemnych cieni drzew po czarnych pniach ku ogołoconym z liści konarom.
a potem wielka jasność.
ostry blask już prawie zimowego słońca mocno odbija się od szklistej tafli asfaltu i prawie mnie oślepia gdy wracam z porannych zakupów samochodem do domu.
w bladej poświacie wyraźne są tylko jaskrawe czerwone światła stopu jadącego w oddali zaspanego autobusu. mimo minimalistycznej palety barw świat mieni się dziś kolorami świąt czerwienią i srebrem.
powoli nadchodzi najmilsza pora, pora wyczekiwania...
po powrocie ogrzewam się przy filiżance gorącej czekolady, słońce jest już wysoko na niebie.
lubię takie poranki...

11 comments:

Delie said...

ja też lubię:)

enchocolatte said...

Delie, szkoda tylko, że tak zimno, że nie da się długo aparatu w skostniałych dłoniach utrzymać :)
Twój mroźny Saski kusi żeby go niezwłocznie odwiedzić.

Delie said...

:) może się natkniemy na siebie:)))

enchocolatte said...

byłam w okolicy wczoraj w południe! kto wie kiedy się tam pojawię :)
wszystko jest możliwe :))

Piegowata said...

Gorąca czekolada...tego mi trzeba! Ale w kubku, najlepiej ogromnym :)

byazi said...

lubię się przeglądać w liściach :)

Heidi said...

Uwielbiam zimowe poranki w samochodzie, dodam jeszcze do tego muzykę, którą słucham jadąc samotnie:-)

Ewa said...

Zimowe poranki i ciepłe rękawiczki ;) Lubię bardzo.

Wiolka said...

:)

dragonfly said...

Ja też. Ale najbardziej jak nie muszę wychodzić z domu, tylko siedzę w ciepłej piżamce i pije kawę. Bo skrobanie samochodu w taki poranek jest jednak cholernie wkurzające. ;-)

Anik said...

Poproszę o dużo oszronionych zdjęć bo na Wyspie brak mi takich srebrzystych poranków :)