w czas nocnego czuwania
przy łóżku chorego dziecka
(czyżby początek małej domowej epidemii?),
gdy różne czarne myśli nie dają spokoju,
gdy trzeba zająć czymś ręce i umysł...
niespiesznie powstają siwe rumaki...
jeszcze jedną noc na wolności,
by za chwilę na zawsze zostać uwiązanym
karminową wstążką do świątecznego wahadła!
przy łóżku chorego dziecka
(czyżby początek małej domowej epidemii?),
gdy różne czarne myśli nie dają spokoju,
gdy trzeba zająć czymś ręce i umysł...
niespiesznie powstają siwe rumaki...
jeszcze jedną noc na wolności,
by za chwilę na zawsze zostać uwiązanym
karminową wstążką do świątecznego wahadła!

9 comments:
urocze!
cudne!:))
Doskonałe te siwki, chociaż nie długo będą cieszyć się wolnością :)
Dużo zdrowia dla małego choraka!
nie lubię takich nocy, ale konie cudne!
Sliczne te rumaki. Duzo zdrówka zyczę i spokojnych nocy :) Pozdrawiam
Zdrowia!
I więcej takich cudownych koni! :)
Piękne :)
Zdowia duzo zycze i wiecej takich konikow, sa cudne... M
:) serdecznie Wam dziękuję za miłe słowa! Pozdrawiam, E.
Post a Comment