niewielkie wzniesienie, pusta droga i za chwilę...
tak za chwilę okaże się czy zobaczymy kolejny pagórek,
jakiś samotny żółty domek czy błękitną taflę jeziora?
(trochę niezbyt czystej za sprawą owadzich samobójców)...
drogi na Litwie w przeważającej części są puste,
zazwyczaj porośnięte gęstymi lasami,
przez co jazda jest dość nudna i monotonna,
tylko czasami ukształtowanie terenu rozpieszcza oko
zwłaszcza w okolicy polodowcowych pojezierzy jadąc na północ od Druskiennik.
dlatego zatrzymaliśmy się na chwilę na moście żeby sfotografować ten fenomen
widok niezwykły,
zwłaszcza, że dookoła same nieużytki, dzikie pola i opuszczone gospodarstwa
ale warto było zboczyć z asfaltówki dla pięknych widoków
tymczasem przed nami znowu podróż.
w poniedziałek ruszamy najpierw nad morze, nad nasze morze...
gdzie spędzimy dwa tygodnie a stamtąd kierunek Warmia,
gdzie przez kolejny tydzień będę oddawać się twórczości
podczas pleneru malarskiego!
5 comments:
piękne widoki ;)
no i perspektywa dalszych wakacji zapowiada się również bajecznie, co?
pozdrawiam
Lubię odkrywać nowe ścieżki i dróżki...lubię odkrywać dokąd prowadzą..może na drugi koniec tęczy ? :)
ellemo, u mnie zawsze to oczekiwanie jest najmilsze i zgadywanie co nas czeka! tu jest cały smaczek! :)
paula, może, może! :) jedziemy w znane nam już miejsca, ale może tym razem odkryjemy coś nowego? :)
pozdrawiam Was dziewczyny!
Zdjęcie w nagłówku jest bajeczne!
Delie, dziękuję. Tak zresztą w rzeczy samej było w tym miejscu! :)
Post a Comment