Friday, 22 July 2011

czekając na powrót zuchów

rzeźby w parku wypoczynku miejscowego artysty rzeźbiarza, który tworzy jak nasz Józef Wilkoń

długo wyczekiwany weekend!
bo znowu będziemy wszyscy razem,
bo w sobotę rano wracają dzielne zuchy,
bo mimo, że są wakacje w weekend jakoś wolniej płynie czas!
i kilka zdjęć z miejsc i chwil, które bardzo mile wspominam!
a teraz zmykam bo szykuję chłopcom mała ucztę powitalną
z ich ulubionymi smakołykami,
czyli knedelkami ze śliwkami, buritos i tartą
a w zasadzie plackiem drożdżowym z gruszkami!
miłego weekendu!

w parku rzeźbiarza, nad cicho szemrzącą rzeczką Ratnycele

jeden z piękniejszych zachodów słońca obserwowany z świątyni dumania

małe przyjemności z pobliskiego lasu

wakacyjny hamak, gdzie często z jakąś lekturą znikał nam Tata

wędrówka lasem w drodze z obozu harcerskiego po odwiedzinach u starszych braci

4 comments:

dew said...

Wreszcie się zachwyciłam...:) I bardzo za to dziękuję.
To jest prawdziwa przyjemność obcować z tak cudnej urody wrażliwością i czułością.
Jedyne czego żałuję to brak możliwości, żeby przeczytać teraz wszystkie wpisy ;)- ale jestem mamą 1,5 rocznej Córeczki i Drugiej, która już 7 miesięcy żyje pod moim sercem, stąd moje ograniczenia;)
Serdeczności, zdrowia i światła w myślach i sercu!
Dew

enchocolatte said...

DEw, miło Cię widzieć, dziękuję za ciepłe słowa! I uwierz mi jak się czegoś bardzo pragnie to znajdzie się na to czas. Ja mimo, że mam trójkę małych chłopców znajduję czas na swoje zainteresowania jak np ten blog, bez tego nie potrafiłabym funkcjonować. Wszystkiego dobrego i do zobaczenia w moim świecie :)

Mamsan said...

Ja tez bardzo czekalam na ten weekend, na wolny czas i chwile spedzone z rodzina... a zdjecia urocze, pelne ciepla i takie wakacyjne...!

Udanego weekendu Wam zycze... M

enchocolatte said...

Mamsan, dziękuję i odwzajemniam! Już są brudni i pogryzieni przez komary ale jakże szczęśliwi i ja razem z nimi :)