Sunday, 10 October 2010

czerwone jabłuszko / red apple













ciąg dalszy sobotniej zabawy w opuszczonym sadzie. tym razem kulisy tego, co się działo. zabawa dzieci z moimi rekwizytami i mnóstwo frajdy dla nas wszystkich. dzieci, potencjalni modele, miały się przebrać i pozować do zdjęć w ubrankach, ale całkowicie odmówiły współpracy. dopiero na hasło zdejmujemy rekwizyty z planu zdjęciowego, czyli zrywamy jabłka ze starej czereśni ożywiły się i zaczęły się doskonale bawić... niestety w swoich prywatnych ubraniach. ale sesja, ta właściwa i tak się udała, efekty już wkrótce na tym blogu!

9 comments:

Ewa said...

Po obejrzeniu pierwszych zdjęć pomyślałam, że to kolejne wakacyjne wspomnienia ;) I nagle pojawiły się Dzieci w czapkach i rękawiczkach! Ciekawa jestem tej sesji. Sam pomysł bardzo mi się spodobał.

enchocolatte said...

Ewo, cierpliwości! Sesja oczywiście będzie do obejrzenia już wkrótce.
Pozdrawiam,
E.

tabu said...

i dlatego dzieciaki mają lepiej.. są wolne i szczere..a my wariujemy na ich punkcie..pewnie też i za to :)

enchocolatte said...

tak Tabu one wiedzą czego chcą, a czego nie... i nie dają się wkręcać w tematy, które im nie pasują, a dorośli tego często nie potrafią!
pozdrawiam,
E.

Delie said...

Znam tę ślicznotkę:) Fajna sesja i fajny pomysł na nią:)

Mamsan said...

Fajna sesja, bardzo letnia bo ja tez myslalam, ze to zdjecia robione latem... :-) czekam na koncowe efekty...

Pozdrawiam cieplutko. M

Anonymous said...

piękne te zdjęcia! mają niesamowity klimat! jeszcze raz dziękuję za zaproszenie na sesję :)
li

enchocolatte said...

Delie, małe wirtualne spotkanie ze starymi znajomymi!

Mamsan, dałaś się nabrać z tym latem. Efekty będą, będą.

Li, ja też dziekuję. Myślę, że jeszcze się tam umówimy na jakieś klimatyczne spotkanie. Zdrówka!

Ania vel Vespertine said...

Sliczne zdjecia :)