Wednesday, 20 April 2011

w domowym zaciszu...





to tylko nieśmiała zapowiedź tego, co niedługo nastąpi...
taki spokój i cisza przed kilkoma ważnymi wydarzeniami, które nas czekają już wkrótce...
i mały przedsmak sesji fotograficznej, którą robiłam w ostatni weekend
dla zaprzyjaźnionego butiku!
a w planach na najbliższe dni, tygodnie, miesiące...
świąteczne przygotowania do Wielkanocy...
biurko suto zasłane magazynami kulinarnymi i brulionami z przepisami, w głowie niezły mętlik, co kiedy kupić, co kiedy zacząć piec i gotować...
i co zrobić w międzyczasie z trzema urwisami, co mają od jutra ferie wiosenne???
za moment przygotowania do pierwszej komunii najstarszego syna z finałem pod koniec maja!
w międzyczasie weekend majowy... zupełnie niezaplanowany!
a zaraz potem pierwsze urodziny małej ciotecznej siostry!

więc póki te wszystkie wydarzenie jeszcze nie nastąpiły,
chwila spokoju w domowym zaciszu.

7 comments:

Mamsan said...

Czekam na wiecej... :-) i czy ta praca szydelkowa to Twoje dzielo... ? jest bardzo fajna. M

enchocolatte said...

Mamsan, obiecuję pokazać :) ta szydełkowa narzuta na łóżko Jaromira to moje pierwsze i ostanie tak duże dzieło. bardzo czasochłonne... zajęło mi to prawie miesiąc - 91 kwadratów. podziwiam kobiety które robią te pledy w rozmiarze XL! :)

maggie said...

Obłędna ta narzuta!!!

Wielkie brawa za wytrwałość :-)

dotblogg said...

cudna narzuta! a sukienka jest słodka jak truskawkowy sen!:)
uściski!
J.

Katarzyna said...

Nasza piękna sesja :-)))

Anik said...

Skończyłaś narzutę o której pisałaś? Wspaniale :)
A zdjęcia cudne, takie spokojne... :)

enchocolatte said...

Maggie, właśnie wytrwałość! A Jaromir używa jej tez jak królewskiej peleryny :)

Dotblog, dziękuję! Sukienka z dziecięcej kolekcji Lysgaard, którą miałam przyjemność fotografować.

Kasiu, ta to ta sama :)

Anik, trochę to trwało ale skończyłam. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam!