
z nadejściem 6 grudnia w naszym domu zawitał świąteczny klimat, a wszystko za sprawą małego, nieśmiałego aniołka. aniołek biegał z kąta w kąt i trzepotał skrzydełkami. a gdzie zatrzepotał tam zapalały się gwiazdki. teraz cały dom rozświetlają małe światełka. i jest tak radośnie i jasno... i trochę jakby świątecznie... bo i jest ku temu okazja i to niejedna!

po pierwsze dziś są urodziny ukochanej Babci I., a po drugie... o czym każdy mały i duży wie - Mikołajki, czyli małe i duże niespodzianki w kapciach, butach, skarpetach, kominie albo pod poduszką! pędźcie sprawdzić, może to już!

anioł tymczasem się zmęczył i trochę zasępił. to te skrzydła mu tak ciążą... lepiej się przebieżmy w coś innego... i skoczmy na chwilę na
blog chłopaków, by dowiedzieć się jak to jest
być Mikołajem!
8 comments:
Pamiętam te skrzydła:) Są wspaniałe. A ten Mikołaj jest pięknie nosi:)
Delie, czekały na pewną małą osóbkę, ale okazały się być jeszcze zbyt duże dla niej... dlatego w tym roku założył je Jarmir. w zeszłym roku pozował w nich Bartosz. a za rok myślę, że wreszcie przymierzy je mała Maja.
Uroczy ten Twój Aniołek :) I pieknie świątecznie się zrobiło u ciebie :)
Jejku! Jaromir uskrzydlony :-) Jak mu do twarzy w tych piórkach anielskich! Bomba!
Jak u Was świątecznie.
Tylko my jeszcze w tyle...
Ale dziś wieczór to się zmieni ;-)
PS Jak tam muffinowe Mikołajki?
PS2 Oj, to mnie zmartwiłaś tym katarem... Ja jednak liczę na tę czekoladę... Nawet gdyby trzeba było z sanek zrezygnować. Do Świąt wieki całe! Wykurujecie się!
Anik, dziękuję!
Maggie, :)
Muffinkowe Mikołajki bardzo udane! Robimy wszystko co w naszej mocy żeby wyzdrowieć i się z Wami spotkać! Trzymajcie za nas kciuki!
So sweet!!!
Cudny ten aniol!Pozdrawiam!
Ale swiatecznie sie zrobilo u Ciebie i te skrzydla jakie piekne... u nas w domu jeszcze balagan ale juz wkrotce bedzie lepiej i spokojniej... :-)
Dobranoc. M
Post a Comment