Tuesday, 27 December 2011

moje miasto nocą

to co, że nie ma śniegu...
za to są świetlne płatki na Krakowskim Przedmieściu!
choć jakaś namiastka zimy,
bo tej prawdziwej chyba tu u nas nie zobaczymy!
dzieci nie chcą w dzień wychodzić na dwór...
za to nocą bardzo chętnie!
wszystko się poprzestawiało,
ale po to jest przerwa świąteczna...
jeszcze tylko huczny Sylwester
i wszystko wróci na swoje miejsce...
pierwsze kilka dni mylnego wpisywania daty,
a potem wszystko potoczy się swoim torem... chyba, że
w kwietniu spadnie śnieg!
tymczasem cieszmy się rzymską* zimą!





* zawsze marzyłam, żeby w grudniu móc chodzić w lekkim płaszczu i czystych, niezasolonych kozakach, tak jak mieszkańcy Rzymu i oto moje marzenie się spełniło :) i wcale nie musiałam nigdzie wyjeżdżać!

8 comments:

Yba said...

O, jak ładnie! A wiesz, że też marzyłam wiele lat o niezasolonych butach zimą i wreszcie się spełnia, hura :)

magdalena said...

a ja się tez jakoś tak ciesze, że nie ma tego śniegu, chlapy, że buty czyste ...

Wiolka said...

Przecudne zdjęcia ... :)

JOASIA said...

cudne zdjecia :)

owieca said...

pięknie ! :)))
PS. mamy podobne ujęcia ;) ale pogoda faktycznie niezimowa...

Jagoda said...

Też się cieszę, że kozaki odpoczną od soli :)
Boję się tylko, że jak już spadnie śnieg to poleży, o zgrozo, do kwietnia!

enchocolatte said...

:))
pozdrawiam wielbicielki czystych butów! ;)

Mamsan said...

Masz racje, rzymska zima w duzym miescie moze sie podobac ... :-) a stolica noca jest piekna ...