Tuesday, 21 September 2010

u jak ulubione ulice / ... fav streets

dziś wracając z zajęć dodatkowych z synem znowu nie mogłam sobie odmówić krótkiej przechadzki po ulubionych zakątkach Żoliborza. niewielki ruch na uliczkach, wille zatopione w dojrzałej zieleni lata przeplatanej pierwszymi oznakami jesieni, ciepły wiatr, ulubione sklepiki, księgarnie, kawiarnie... wszystko to sprawia, że dzień staje się milszy. chwila spędzona w regałach z książkami zaowocowała kilkoma znaleziskami, coś dla mnie i coś dla chłopców. lubię takie niespieszne popołudnia w najpiękniejszej dzielnicy miasta, na Żoliborzu... joli bord (z francuskiego oznacza piękny brzeg).
a na zdjęciu powyżej widnieje jedna z najpiękniejszych i najbardziej kameralnych ulic Żoliborza - ul. Wieniawskiego (już w następnym poście więcej zdjęć). równolegle do niej biegnie ul. Kozietulskiego, która w moim mniemaniu jest nie mniej urokliwa. i na trzecim miejscu ,w moim prywatnym rankingu najpiękniejszych ulic Żoliborza, plasuje się ul. Czarnieckiego.
jeśli więc w jakiś słoneczny, jesienny weekend nie będziecie wiedzieli dokąd się wybrać na spacer zapraszam na niespieszną przechadzkę uliczkami Żoliborza.

5 comments:

Delie said...

Mieszkałam kiedyś na Starym Żoliborzu. Niedaleko Cytadeli. Mam sentyment i zgadzam się, że jest tam pięknie. Czekam na więcej uliczek;)

enchocolatte said...

obiecuję, zwłaszcza dla byłej mieszkanki SŻ!
:)
E.

Mruczanki said...

nigdy tam nie byłam, więc jedynie mogę wierzyć na słowo (;
podoba mi się to zdjęcie po prawej z jarzębiną.

maggie said...

Wieniawskiego... Uwielbiam to miejsce... Kocham Żoliborz - zresztą tu kiedyś już o tym pisałam... Jeszcze plac Lelewela ubóstwiam!!! I wiele, wiele innych miejsc na Żoliborzu...
Pozdrowienia!

Ewa said...

Lubiłam tam spacerować. Kiedyś nawet mieszkałam niedaleko ;) Kiedyś kiedyś. Podoba mi się ta pomarszczona jarzębina. I czarny rower ;)