Saturday, 2 May 2009

buszująca w ogrodach

ponoć w Paryżu najlepsze kasztany rosną na Placu Pigalle...
a na Żoliborzu w Parku Kellera!



co do gruszek, jabłoni i śliw niestety nie mam pewnych informacji...
...za to wiem, że kwitną przepięknie wszędzie


magnolie zauroczą swym kwieciem każdego...
mnie skusiły do zaglądania do cudzych ogrodów
...z dreszczem emocji na plecach, skradłam tych parę kadrów
jakiejś damie z wytwornej willi na Starych Bielanach...


stokrotki na szczęście rosną dziko i powszechnie
w każdym miejskim parku...
można je bezkarnie podglądać i kadrować
polegując leniwie na świeżej soczyście zielonej murawie
ot chociażby na Kępie Potockiej


te różowe ślicznotki (imienia, których niestety nie dane mi było poznać)
rosły nieśmiało gdzieś za żywopłotem z bukszpanu,
nieświadome swej urody i wdzięku...



ogrodowej włóczęgi z aparatem to jeszcze nie koniec...
zauroczona kolorami i odurzona zapachami
wymknę się znowu przez furtkę
do tajemniczych ogrodów marzeń...
niebawem wrócę z kolekcją ulotnych wspomnień i impresji

1 comment:

amarantowasowa said...

a wiesz ja tez troszke spaceruje z aparatem..staram sie zagluszyc ta pustke i cisze jakos...