Tuesday, 3 April 2012

domowa wielkanocna manufaktura, czyli zrób to sam


wczoraj nasz dom na kilka godzin przeistoczył się w pisankową manufakturę. wszędzie gdzie okiem sięgnąć farby, pędzle, wydmuszki. duży stół a przy nim mali i duzi twórcy... i cisza jak makiem zasiał... i skupienie... nieprawdopodobne!
gdyby ktoś z Was chciał uruchomić taką manufakturę u siebie w domu podpowiadam kilka niezbędników:

wydmuszki jaj, najlepiej jak najwięcej
kolorowe farby akrylowe, ale moga być też plakatówki lub tempery
pędzle różne (nr.5, 1,0)
długie wykałaczki do nadziewania wydmuszek
pudełko po jajkach do suszenia gotowych pisanek
lakier bezbarwny do utrwalania (np. Crafts Spray)

gdy już macie wszelkie niezbędne akcesoria, możecie zacząć malować, co Wam fantazja podpowie. po namalowaniu wysuszyć i utrwalić lakierem. gotowe!



11 comments:

Jo said...

A ile przy tym radości :)

enchocolatte said...

Jo, o tak. Dzisiaj chyba będzie ciąg dalszy. Muszę kupić zgrzewkę jajek :)

Mamsan said...

I tylko nas u Was brakuje ... :-) swietna zabawa i wspolne zajecie ...! Ja niestety ze wszystkim w tym roku jestem do tylu ale wspolne malowanie jajek mam nadzieje u nas tez bedzie ... :-) Milego dnia. M

Paula said...

Ten post jest idealny dla mnie teraz, bo właśnie szykujemy się na jutro na malowanie jaj. Wiesz może jak i czym farbować żeby wyszedł błękit?
Wasze wydmuszki wyszły idealnie!

Jagoda said...

kojarzą mi się z dzieciństwem :-)
Teraz idę na latwiznę i gotuję w cebuli... :)

enchocolatte said...

Mamsan, tak w większym gronie jest weselej i pomysłowiej! :)

Paula,nie wiem w czym ufarbować na błękitno? W zasuszonych płatkach chabrów? :) My jaja (te do jedzenia) zawsze farbujemy w łupinach. A ozdobne wydmuszki robimy różnymi technikami. Można pomalować farbami, obkleić kolorowym kordonkiem (bardzo pracochłonne) albo fajnym wzorzystym papierem lub wycinkami ze starych pożółkłych gazet... takie jaja retro :) Pomysłów jest wiele. Tylko czasem czasu brak.

Jagoda, w dzieciństwie mama farbowała jaja gotując w łupinach cebuli, a potem razem skrobałyśmy jakieś roślinne wzorki na bordowych skorupkach. Bardzo lubiłam takie przerwyniki w świątecznej krzątaninie. :)

Dag said...

Piękna ta Wasza twórczość :-)) Bardzo oryginalne jaja :-)

thymka said...

piękne! u nas przy malowaniu też zawsze mega skupienie!

a co to za farba - ta taka pudorowo-turkusowa-miętowa???

od razu mi się to jajo w oczy rzuciło! bo szukam takich odcieni

???

Camillas Foto said...

Dearest Ela!
Thank you very much for the Eastercard, I also wish you and your family all the best for Easter.
I think it is a more important holiday in your country than in Sweden. In Sweden the most people relax and doing things in their gardens at daytime and at the evening we eat a lot of egg and fish.
KRAM

enchocolatte said...

Dag, dziękuję i pozdrawiam! :)

Thymka, ta farba to jasny błękit, ale zmieszała się z flamastrem(żółtym i zielonym), którym wcześniej była pomalowana wydmuszka i przypadkowow powstał nam taki niezwykły kolor :) Dzieło przypadku jak widzisz :))

enchocolatte said...

CAMILLA, this time our postoffice made it without delay. Yes we celebrate Easter here in Poland according to tradition. Children loves the second day of holidays it is Wet Monday, when everybody splash water on each other. There is a lot of fan and wet clothes this day. Happy Easter Camilla! :))