moje marzenie o choć kilku dniach nad morzem nieoczekiwanie spełniło się i rozciągnęło się do dwóch tygodni. do tego miejsce, które darzę sporym sentymentem, czyli Sopot znowu należał do mnie! pozostali członkowie rodziny też nie posiadali się ze szczęścia, gdy już pierwszego dnia pobiegliśmy na plażę i tak już było prawie do końca pobytu.
Thursday, 25 August 2011
P jak parasol, piasek, przygoda
moje marzenie o choć kilku dniach nad morzem nieoczekiwanie spełniło się i rozciągnęło się do dwóch tygodni. do tego miejsce, które darzę sporym sentymentem, czyli Sopot znowu należał do mnie! pozostali członkowie rodziny też nie posiadali się ze szczęścia, gdy już pierwszego dnia pobiegliśmy na plażę i tak już było prawie do końca pobytu.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
7 comments:
ostatnie bardzo pomysłowe. świetny rodzinny portret (:
Mru, brakuje tylko Taty, ale dla niego zabrakło gadżetu, zresztą w tym czasie był zajęty lekturą :)
no właśnie taty się przed chwilą próbowałam doszukać na zdjęciu cieni :-)
witaj po przerwie!!! dawno się nie odzywałaś, teraz już wiem dlaczego!
Ostatnie zdjęcie jest wspaniałe! Nie widać na nim twarzy, a jednak jest wypełnione po brzegi emocjami. Brawo ;)
thYmkA, zaczynając od lewej: Bruno, ja, Bartosz, Jaromir :) Tata na kocyku
przerwa rzeczywiście długa, ponad 3 tygodnie. nadal nie mogę się pozbierać po powrocie. trudno jest się przyzwyczaić do niby znajomych czterech kątów. oswajam dom na nowo i od czasu do czasu tu wpadnę ze zdjęciami z wakacji :)
Ewo, już rozszyfrowałam kto jest kto... a emocji było faktycznie wiele... przede wszystkim radości... za sprawą morskich fal, słońca i mnóstwa piachu!
Ostatnie zdjęcie! Wspaniałe:)
Delie witaj! Dziękuję!
Trochę nam się tych zdjęć zrobiło na tych wakacjach, zapełniłam nimi cały dysk. Obiecuję sukcesywnie pokazywać! :)
Post a Comment